tablica informacyjna

Treść bloga może znacznie odbiegać od rzeczywistości.

Nie byłam w wytwórni, nie wiem jak tam jest, dlatego wszystkie podane informacje zostały stworzone na potrzeby bloga.
Proszę wziąć to pod uwagę.

sobota, 5 listopada 2016

00. Beside me


Don't forget you loved me...

... please remember me.


Siedząc na dachu budynku, zastanawialiśmy się nad przyszłością. Tylko nasza dwójka. Wydawało się, że nic innego nie istnieje. Wszystkie wspomnienia były tak realne, jakby te wydarzenia stały się kilka dni temu.


Księżniczki są najpiękniejsze, prawda?
Nasza Aria też jest śliczna.
Oczywiście, że jestem. Mamo, to dzięki Tobie.

To palące uczucie w środku nie chciało odejść. Myśl, że jej już nie ma w naszym życiu, nadal nie mieściło mi się w głowie.

Nasza mała królewna... Kim chciałabyś zostać jak dorośniesz?
Chciałabym śpiewać, dla mamy, taty i brata.

Odeszła. Nie całkowicie, ale jednak. Obiecywała, że nasza czwórka będzie razem aż do końca, wspierając siebie nawzajem... Więc co teraz?

Dlaczego mama się pakuje...?
Księżniczko, wszystko będzie dobrze, ale musisz mi coś obiecać.
Mamo...?
Śpiewaj. Rób to, co najbardziej kochasz. Spełniaj swoje marzenia.

- Nienawidzę tego, że musimy spotykać się w ukryciu - usłyszałam.
- On nie rozumie... - spojrzałam w niebo.

Co to za samochód?
On nie będzie już dłużej z nami mieszkać.
Ale tato...
Aria, pamiętaj. Jesteśmy tylko Ty i ja... Nikt nie może stanąć między nami. 

- Więc to tak zostawisz? 
- To pierwszy raz, kiedy nie przeprowadzamy się po miesiącu... - spojrzałam na niego. - Może to samolubne, ale podoba mi się to.
Westchnienie. Tylko na tyle było go stać. 
- W końcu mam szanse to zrobić - oznajmiłam. - W końcu mogę spełniać marzenia.

Tato, tato... Będę gwiazdą!

Wychowywali mnie różni ludzie. Pojawiali się średnio co dwa miesiące wraz z przeprowadzką. Nowa Zelandia, Chiny, Ameryka, Australia... W każdym z tych miejsc poznawałam nowych ludzi. Starszych ode mnie, bo nie chodziłam do szkoły. Uczono mnie w domu. Byłam odseparowana od rówieśników, ponieważ tata twierdził, że nie są wystarczająco interesujący. Wiele osób uważa mnie za córeczkę tatusia, która nigdy mu się nie sprzeciwia... I tak jest, jednak chodzi o coś zupełnie innego.
- Więc od jutra zaczynasz.
- Przykro mi - spojrzałam w stronę mojego brata. - Że nie możemy się częściej widywać.
- Będę Cię oglądał na różnych urządzeniach - zaśmiał się. 
- Jeżeli nasz debiut nastąpi... Tylko jeżeli Attention będzie w stanie zadebiutować.




Evertyhing reminds me of you...




- Boisz się?
- Wiem, że ludzie już mnie nie akceptują - wyznałam. - Nie akceptowali mnie od początku. Odkąd tata przedstawił mnie światu. Widziałam już tyle komentarzy, że już nic nie jest w stanie mnie przestraszyć... Nie w ten sposób.
- Jesteś twardsza od większości osób - brat dotknął mojej dłoni. - Martwię się.
- Jestem księżniczką - przypomniałam mu w żartach. - Księżniczki nie płaczą. Zawsze z gracją podnoszą koronę do góry, więc... ja też tak muszę.
- Moja mała siostrzyczka wydaje się taka dorosła.
- Ale nie myśl sobie, że zapomniałam - powiedziałam poważnie. - Nie przyniosłeś mi dzisiaj cukierków. 
- I znowu jest normalna... 
Zaśmiałam się, kierując wzrok na miasto. 

To już jutro. Jutro zaczynam spełniać marzenia. Nie będzie to łatwe, ale muszę spróbować... ponieważ obiecałam. Attention będzie cenione, a mama będzie ze mnie dumna. Nie poddam się ani razu... I będę walczyć. 



They're coming. 

2 komentarze :